16 marca 2013

Ostatnie podrygi zimy. Rzeszów

Niedawno pokazywałam wam Kraków w zimowej szacie. Dziś dla odmiany inne miasto. Stolica Podkarpacia została zasypana w piątek taką ilością śniegu, jakiej mieszkańcy Rzeszowa od dawna nie widzieli, przynajmniej  w tym sezonie. Zdjęcie wykonała moja przyjaciółka w czasie potężnej śnieżycy i... - jak mi donosi - trochę się zaziębiła z tego powodu. Zatem doceńcie, proszę, jej wysiłek. Zapraszam do obejrzenia galerii fotografii w jej wykonaniu. Prawda, że piękne?


Zamek w zimowej poświacie


Śnieżyca...



Najbardziej oblegana w stolicy Podkarpacia alejka spacerowa w trakcie piątkowego ataku zimy świeciła pustką




Tadeusz Nalepa czeka, aż będzie mógł śpiewem powitać wiosnę:)


Ławeczki zachęcają do odpoczynku


Rynek w bieli ma swój zniewalający urok


Zaspy powstawały w zastraszającym tempie


Spacer w taką pogodę to wyzwanie





 Wielu kierowców miało nie lada kłopot, ale wszyscy sobie nawzajem pomagali. Zima tworzy odruchy solidarności wśród zasiadających za kierownicą

Wiele osób w całej Polsce tego dnia nie dotarło do pracy

Na koniec zostawiłam najpiękniejsze zdjęcie. Rzeszów z lotu ptaka

 Zapraszam do Rzeszowa, ale może lepiej wiosną?




24 komentarze:

  1. ŚWIETNE ZDJĘCIA.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapitalne! Muszę dopytać ich autorkę, gdzie się wspięła, żeby zrobić zdjęcie z lotu ptaka:)

      Usuń
  2. Brrrr... Utknęłam wczoraj w korku-gigancie. Z tej perspektywy trudno podziwiać zimę. Stawiam na wiosenne spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrrrr, mnie się udaje unikać korków, bo korzystam z tramwajów, ale współczuję tym, którzy nie mają wyjścia i są skazania na auta lub autobusy. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. W Przemyślu to samo. Tato się nawet poddał z odśnieżaniem samochodu ;-) A nasz Kraków już topnieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja rodzina opowiadała mi, że na parkingach wszyscy sobie nawzajem popychali auta:)

      Usuń
  4. Takiego Rzeszowa nie znałam - zresztą w ogóle nie znałam ;)
    Bardzo fajne, ale nie wygląda to na ostatnie podrygi...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało się nam zainteresować cię tym miastem. Słowo "podrygi" powinnam była wsiąść w cudzysłów.:)
      Dziś mroźnie... Brrr

      Usuń
  5. Pieknie wyglada Rzeszow w bialej sukience:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeszów pięknie wygląda w każdej szacie: i białej, i zielonej, i złotej:)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia rzeczywiście robią wrażenie, szczególnie teraz na przedwiośniu...
    Współczuję rzeszowskim kierowcom! U mnie śniegu już nie ma.A nawet zakwitł wrzos w moim ogródku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś podobnego! Wszyscy wokół przeżywają koszmar zimowy, a u ciebie wrzos zakwita?:) Na jakim skrawku polskiej ziemi takie cuda się dzieją?

      Usuń
    2. Wrzos już przykryty śniegiem! Obecnie mam prawdziwą zimę! Krajobrazy jak na Święta Bożego Narodzenia.

      Usuń
  8. Nalepa ma swój pomnik??? Byłam w Rzeszowie, ale służbowo na jakimś zadupiu jeno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to koniecznie musisz do centrum miasta zawitać kiedyś przy okazji. Tak, "ojciec polskiego bluesa" ma swój pomnik w stolicy Podkarpacia. A dlaczego? Bo pochodził z okolic Rzeszowa, o czym mało kto wie, poza mieszkańcami oczywiście:) Jako artysta pierwsze kroki stawiał w Rzeszowie, dlatego pomnik go upamiętniający przedstawia muzyka niejako w drodze. Rzeszów kojarzy się Polakom niestety wyłącznie z innym, niesławnym, bo komunistycznym pomnikiem... Czas to zmienić:)

      Usuń
    2. A propos Nalepy, to znalazłam takie oto ciekawostki, o których napisano przy okazji odsłaniania pomnika:

      Robert Lubera, który grywał z Nalepą w różnych zespołach, powiedział podczas odsłonięcia, że nieczęsto zdarza się, żeby mieszkańcy pamiętali o swoich współmieszkańcach, którzy kiedyś tu żyli.

      "Tadeusz chodził tymi ulicami, w tych klubach dojrzewała jego wrażliwość muzyczna. Spadek, jaki pozostawił w postaci swojej sztuki, jest czymś, co przetrwa i już przetrwało 40 lat. Tadeusz to na pewno symbol Rzeszowa i nierozerwalnie z Rzeszowem był związany" - zaznaczył Lubera.

      Dodał, że razem z przyjaciółmi postanowili wymyślić legendę i wszyscy młodzi gitarzyści, którzy potrzymają przez 5 minut gryf gitary na pomniku Nalepy, mają szansę, ze spłynie na nich 1/10 talentu artysty.

      Usuń
    3. Ha ha legenda taka bardziej matematyczna :)

      Usuń
    4. Hi, hi, wbrew pozorom, muzyka i matematyka mają ze sobą wiele wspólnego.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Niestety, ale podobno we środę ma być 11 stopni:)

      Usuń
  10. Anonimowy18.3.13

    Dziękuję wszystkim, którym podobały się zdjęcia. Warunki w jakich powstały już na samo wspomnienie przyprawiają o dreszcze...zresztą przypłaciłam to katarem i weekendowym polegiwaniem w łóżeczku:) postaram się przemycić na bloga Beatki nieco cieplejszą aurę i kilka wiosennych obrazków z Rzeszowa. Ostatnie zdj. zrobione z 11 piętra :) przesyłam buziaki i do kolejnej fotorelacji..INKA

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeszów w zimowej szacie...pierwszy dzień wiosny za nami, a mam wrażenie, że zdjęcia nadal są aktualne...piękna galeria:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza. Niestety nie zawsze jestem w stanie szybko odpowiedzieć. Proszę zatem o cierpliwość.