12 stycznia 2013

Cormac McCarthy: portret pisarza

Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony pisarza.

Sporo się pisze o tym, jak bardzo tajemniczym pisarzem jest Cormac McCarthy, bo nie udziela wywiadów i rzadko pokazuje się publicznie. Zaskoczył wizytą na premierze filmu Droga nakręconego na podstawie jego powieści. Pojawił się także na rozdaniu Oskarów, gdy braci Coen nagrodzono za adaptację jego książki To nie jest kraj dla starych ludzi. Udzielił tylko dwóch wywiadów: "New York Timesowi" w 1992 roku i Oprah Winfrey w 2007 roku. Więcej ujawnił o sobie w na poły autobiograficznej i pięknej powieści Suttree, której akcja rozgrywa się w Knoxville, gdzie spędził kilka lat w tanich hotelach i barach. McCarthy pisze bowiem w swoich powieściach o miejscach, które dobrze zna.
Nietrudno się domyślić, że to świadoma strategia autokreacyjna. Pisarz w ten sposób buduje swoją legendę jako samotnika i milczka i trzeba przyznać, że mu się to udaje. Nimb tajemniczości, jaki go otacza, sprawia, że czytelnicy i krytycy często zastanawiają się, jakim jest człowiekiem, a ciekawość tę potęguje lektura jego prozy, która przeniknięta jest pesymizmem, grozą i katastrofizmem, ale i zarazem poetyckością.

Pozbierałam trochę informacji biograficznych o McCarthym i  sami oceńcie, jaki wizerunek wyłania się ze scalonych ułamków jego życiorysu. 


Urodził się w 1933 r. w Rhode Island jako syn zamożnego prawnika. Dwukrotnie rzucił studia. Za pierwszym razem, w 1953 r., wylądował w bazie marynarki powietrznej na Alasce. Spędził dwa lata w zimnym baraku, obserwował grizzly i czytał. Zanim drugi raz opuścił uczelnię, ożenił się z poetką Lee Holland. Byli razem, dopóki nie przeprowadzili się do... chaty bez wody i ogrzewania, gdzieś u podnóży Smoky Mountains. Ona właśnie urodziła dziecko, on poprosił ją, żeby podjęła pracę - aby on mógł zajmować się pisaniem. Wzięła dziecko i uciekła, czemu trudno się dziwić...



Po szybkim rozwodzie wyjechał do Chicago, gdzie pracował jako mechanik samochodowy i pisał powieść Strażnik sadu. Wysłał ją do Random House, jedynego wydawnictwa, o jakim słyszał. Rękopis trafił do Alberta Erskine'a, wydawcy Faulknera. Erskine przez następne 20 lat opiekował się powieściami McCarthy'ego, mimo że mało kto je kupował. Dopiero w 1992 r. All the Pretty Horses okazała się sensacją i bestsellerem. Posypały się pozytywne recenzje i stypendia. 



Tymczasem McCarthy tułał się po motelach. W jednym z nich w 1965 r. dowiedział się, że otrzymał prestiżowe stypendium. Pierwsze z wielu, dzięki którym miał z czego żyć i kupić bilet na statek do Irlandii. Podczas rejsu poznał angielską piosenkarkę Anne DeLisle, swoją drugą żonę. Podróżowali po Europie, zakotwiczyli na Ibizie, gdzie popełnił kolejną książkę – W ciemność (1968). McCarthy i jego druga żona zamieszkali w... stodole, gdzieś niedaleko Louisville w Tennessee. Podobno pisarz własnoręcznie dokonał renowacji “rezydencji”; myli się w jeziorze. Oto jak wspomina ten czas Anne DeLisle: Żyliśmy w całkowitym ubóstwie. Kiedy proponowano mu wykład za 2 tys. dolarów, odmawiał. I przez kolejny tydzień jedliśmy fasolę. Nie przeszkadzało mu to w pisaniu, w 1973 roku pojawiło się Dziecię boże, książka ponoć oparta na prawdziwych wydarzeniach.

Drugie małżeństwo także się rozpadło, pozostała przyjaźń. DeLisle dwukrotnie przepisała na maszynie liczącą 700 stron powieść Suttree, która ukazała się w 1979 roku, a na język polski została przetłumaczona dopiero w 2012 roku. Pisał ją z przerwami przez 20 lat. Polscy czytelnicy długo zatem czekali na możliwość zapoznania się z jego dorobkiem. Edycji jego dzieł podjęło się Wydawnictwo Literackie. Jako ciekawostkę warto podać, że Olivetti Lettera 32, na której McCarthy napisał wszystkie książki, poszła pod młotek dwa lata temu za 254 tys. dolarów. Tych pieniędzy też nie przyjął, trafiły do instytutu naukowego w Santa Fe.
 Po rozwodzie w 1976 r. McCarthy zamieszkał w El Paso, na zapleczu... centrum handlowego. Sam obcinał sobie włosy, jadł z patelni, mył się w publicznych łazienkach, a kilka tysięcy książek przechowywał w szafkach depozytowych!!!




Pewnej nocy, gdy zatrzymał się z synkiem w przydrożnym motelu, nie mógł zasnąć. Patrzył na pogrążone w ciemności miasto i wyobraził sobie, jak będzie wyglądało za 100 lat. Zobaczył płomienie na otaczających je wzgórzach i mężczyznę uciekającego z dzieckiem z pożogi. Z kilku zapisanych naprędce kartek powstała w 2006 roku Droga -  jedna z najokrutniejszych jego powieści. 


Przekonanie, że gatunek ludzki może być lepszy, że możliwe jest życie bez rozlewu krwi, to niebezpieczny pomysł. Takie pragnienie zniewala i zmienia życie w pustkę – mówił 20 lat temu. Twierdzi także, że brzydka prawda jest taka, że wszystkie powieści rodzą się z tych już opublikowanych.



Dziś ukrywa się z trzecią żoną, którą poślubił w latach 90., w małej miejscowości Tesuque, w Nowym Meksyku. Gdzieś na północ od Santa Fe. Tam, gdzie podobno tylko diabeł mówi dobranoc, gdyż daleko stamtąd do wszystkich poważniejszych ośrodków kulturowych. Mieszka z nimi ich syn John, który urodził się, gdy jego ojciec miał już 60 lat.


Wydał dotąd dziesięć powieści. Trzy kolejne czekają na publikację. Według "New York Timesa" jest "najlepszym nieznanym pisarzem Ameryki". Jest laureatem Pulitzera i National Book Award, a także najczęściej wymienianym – obok Philipa Rotha – amerykańskim kandydatem do literackiego Nobla. W Wielkiej Brytanii nazywany nowym Joyce'em, w ojczyźnie porównywany do Faulknera. Nie szuka rozgłosu i poklasku, nie przywiązuje żadnej wagi do pieniędzy i spraw materialnych, wcześnie porzucił życie komfortowe, co dla dwóch kobiet, z którymi się wiązał, taki styl życia był z pewnością nie do przyjęcia i zaakceptowania, zwłaszcza że nigdy nie podjął stałej pracy ku ich rozpaczy. Nigdy tez nie miał stałego adresu. Nie lubi mówić o sobie i swojej twórczości, zatem nie daje miłośnikom swojej twórczości zbyt wielu okazji do poznania jego poglądów, ale przecież jego dzieła dają taką szansę. Każdy pisarz w jakiś sposób daje się poznać poprzez swoje utwory, w których zostawia cząstkę swojego "ja".


Zdjęcia przedstawiające jego prywatne życie można obejrzeć TUTAJ, a jeden z wywiadów, który udzielił w telewizji, znajduje się TUTAJ.

Korzystałam z dwóch tekstów: Pauliny Wilk (źródło TUTAJ) oraz Oli Koehler na portalu wNas.pl (źródło TUTAJ)



6 komentarzy:

  1. Zawsze ciekawi mnie biografia osoby, która okrutnie rozprawia się ze światem. Bo nic nie dzieje się bez przyczyny. No i dlaczego nie brał tych pieniędzy, to nie rozumiem. Idę doczytać wskazane źródła. Dzięki za mrówczą pracę, bo to rzeczywiście "inny" facet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej samej ciekawości poszperałam o nim to i owo:) Co do jego postawy wobec dolarów - to też tego nie rozumiem. Byłabym w stanie pojąć, że nie bierze pieniędzy w sytuacji, gdy wiedzie samotny żywot, ale kiedy ma rodzinę?

      Usuń
  2. Bardzo interesujący jest Twój post.
    Nie znam pisarza, nic jego nie czytałam.Być.Ta droga mnie intryguje i może od niej kiedyś zacznę.
    Człowiek nietuzinkowy, ale chyba bardziej oryginał niż oryginalny.
    I jednak trochę egoista,chociaż jedna z jego wypowiedzi w wywiadzie by temu zaprzeczała, gdyż z takim podejściem do życia nie powinien jednak wchodzić w stałe związki i wymagać od kobiet by żyły tak, jak on.
    Cóż, takim ludziom jednak jakby wiele uchodzi.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć;) Trafnie pisarza scharakteryzowałaś:)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię lustrować biografie pisarzy i poetów, jak zapewne zauważyłaś:)
      Za chwilkę poczytam, co napisałaś po swojej - będącej nudów efektem - lustracji;)

      Usuń

Drogi Czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza. Niestety nie zawsze jestem w stanie szybko odpowiedzieć. Proszę zatem o cierpliwość.