15 stycznia 2013

Kiedy książki tanieją, to trzeba korzystać!

Czy ktoś jeszcze nie skorzystał z wyprzedażowej oferty Weltbildu? Za jedyne 34 zł będę szczęśliwą posiadaczką następujących książek:


 Tadeusz Olszański, publicysta „Polityki”, autor wielu książek oraz tłumacz literatury węgierskiej, tym razem powraca do swoich korzeni – do Stanisławowa. Do trzeciego po Krakowie i Lwowie miasta Galicji, miasta styku wielu kultur, miasta z pasjonującą historią, dziś zapomnianego, z wytartą ze współczesnych map nazwą. Miasta założonego w XVII wieku przez ród Potockich, stolicy Podkarpacia i Pokucia, gdzie przez stulecia obok siebie żyli Polacy, Rusini, Żydzi, Ormianie, Huculi i Węgrzy. Miasta o szczególnie tragicznych losach w czasie II wojny światowej, dotkniętego wywózkami na Sybir, zagładą ludności polskiej i żydowskiej. Miasta bohaterskiego o ciągle polskim rodowodzie, w którego dzieje wplecione są losy autora oraz najbliższych jego przyjaciół. Wspomnienia są szeroko obudowane faktografią, opisem tragicznych i nieznanych dotąd wydarzeń będących ważnym przyczynkiem do naszej współczesności.







W Buncie literatów znajdziemy wizerunki takich pisarzy, jak: V. Nabokov, P. Roth, E. Hemingway, F. Dostojewski, P. Suskind, S. Rushdie, A. Gide, A. Huxley, O. Wilde, S. Burroughs, A. Burgess, J. Kosiński, W. Gombrowicz, M. Witkowski, E. Redliński, M. Gretkowska, , D. Masłowska, B. Rosiek, W. Kuczok, O. Tokarczuk.

Brawurowa mieszanka żydowskiego dowcipu i refleksji na temat tożsamości we współczesnym świecie. „New York Times” Powieść wzruszająca tam, gdzie trzeba, a zarazem dowcipna tam, gdzie można. „Publishers Weekly” Powieść zabawna i porywająca, nagrodzona prestiżową Nagrodą Bookera 2010. Julian Treslove i Sam Finkler są starymi przyjaciółmi, którzy niedawno owdowieli. Razem z Liborem Sevcikiem, honorowym członkiem „klubu wdowców”, spędzają słodko-gorzkie wieczory wypełnione sentymentalnymi wspomnieniami o utraconych miłościach. Do czasu, gdy pewnej nocy Treslove zostaje zaatakowany. Przez kobietę! I do tego kubkiem! Czy był to akt antysemityzmu? Nagle jego poczucie tego, kim jest, jak jest postrzegany i w co wierzy, ulega nieodwracalnej zmianie.





Zamówiłam także powieść Andrzeja Mularczyka, ale okazało się, że już nie ma w magazynach tej książki. Wielka szkoda!

Małe ogłoszenie

Założyłam dziś na blogu nową stronkę pt. Księga gości. Jeśli ktoś chciałby się czymś ze mną podzielić albo ujawnić się jako wierny czytelnik bloga, ale niekomentujący postów, to zapraszam to pozostawienia wpisu. Powita Was tam Szczurek:)

13 komentarzy:

  1. Ciekawe pozycje.Też skorzystałam z ich oferty wyprzedażowej.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jakie tytuły zapolowałaś?:)

      Usuń
  2. Ja nie skorzystałam :)
    No i oczywiście teraz się łamię, poszukać czy nie szukać, kupować czy dać spokój...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to miotanie się:) Może nawet jakieś cracoviana znajdziesz dla siebie, coś z akcentem krakowskim?;) Nie chciałabym cię jednak kusić...

      Usuń
    2. No zajrzę na Floriańską. Jak coś wymacam... :)

      Usuń
  3. Wyprzedaże są, ale poczekam na jeszcze. Zapisałam kiedyś, kiedyś Stanisławów i Bunt literatów. Dziś miotałam się w trójkącie: Weltbild-Empik-Matras i stanęło na Matrasowej "Katarzynie Wielkiej" Masssiego z 25% rabatem. Z Multibooka idzie mega-przesyłka i tylko jakaś szczęśliwa trzynastka mnie uratuje:) W końcu za miesiąc ferie, to trzeba się zakopać w gawrze i doczekać jakoś do wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisałaś prawdziwy stan podgorączkowy, a może chorobę mola książkowego;) Objawy i skutki uboczne są mi doskonale znane.:) Myślę, że dobrego wyboru dokonałaś. Mam "Katarzynę Wielką" - jeszcze nie czytałam. Teraz pogrążam się w lekturze Urbankowskiego o Herbercie. Wspaniała książka. Po niej wezmę na warsztat Massiego właśnie.:)

      Usuń
    2. Wow!!! To tą samą tropą wędrujemy (termin rodzaju żeńskiego zapożyczony od M.Wilka). Zaczęłam czytać "Katarzynę..." do poduszki i jestem oczarowana. Ćwiczę silną wolę, bo przesyłka z Multibooka w przedpokoju;)Ciekawa jestem opinii po lekturze Urbankowskiego. Ma facet nosa do odkryć i brnie po własnych ścieżkach. Mnie tak zachwycił, że klikam na allegro i kupuję wszystko.

      Usuń
    3. Gdy czytam Urbankowskiego, ćwiczę silną wolę, bo do innych książek mnie też ciągnie:) Wrażeniami po lekturze nie omieszkam się podzielić. W ostatnim numerze "GP" są dwa teksty Urbankowskiego oraz jeden Nowakowskiego.

      Usuń
  4. Też oczywiście skorzystałam. Za całe 31 zł. przywędrowały do mnie 4 rewelacyjne książki, trochę różniące się w prawdzie od Twojej tematyki, ale dla mnie w sam raz ;) pozdrawiam wieczornie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem i kolejny książkożaur uszczęśliwiony;) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Opieram się na razie, naładowałam koszyk za 200 złotych i czekam aż zasłużę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :););) w końcu będziesz musiała się zdecydować, choć zdaję sobie sprawę, jakie to trudne. Tylko długo nie czekaj z decyzją, bo ci sprzątną sprzed nosa wybrane książki:)

      Usuń

Drogi Czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza. Niestety nie zawsze jestem w stanie szybko odpowiedzieć. Proszę zatem o cierpliwość.