27 listopada 2012

Paczuszka pełna książek:)

Aktualizacja wczorajszego posta:

Nie będę już wystawiać Waszej, drogie czytelniczki (i czytelnicy!) cierpliwości na próbę i ujawnię wreszcie zawartość paczuszki:)
Oto moje "perełki":



Od dołu: Marek Nowakowski, Joanna Siedlecka, Julia Hartwig, Artur Międzyrzecki, Anna i Jerzy Turowiczowie, Bohdan Urbankowski, Zbigniew Herbert - mnie takie towarzystwo odpowiada. A Wam?

                                         Prawda, że pasują do siebie te publikacje? Zwłaszcza że Julia Hartwig przyjaźniła się z Herbertem. Ostatnio zanurzyłam się w historii literatury polskiej: czytam przede wszystkim o polskich pisarzach i poetach, a następnie sięgam po ich utwory. Tak właśnie było po lekturze znakomitej biografii Urbanka o Broniewskim. Życie i twórczość się zazębiają, więc zaczynam od "lustracji" danego literata, a kończę na zapoznaniu się z jakimiś jego utworami. Od podglądania czyjegoś życia do fikcji literackiej - tak to u mnie teraz wygląda.:)

Przejrzałam książkę Zdzisława Skroka i wpadłam w zachwyt. Jeden z rozdziałów jest... o książkach! Jakże inaczej by mogło być! Biorąc pod uwagę tytuł publikacji. Przecież książka to jedna z najważniejszych rzeczy, bez których żyć nie sposób. A jakie piękne cytaty o książkach znalazłam w eseju Skroka. Cymesik!    







Druga książeczka to zbiór reportaży hiszpańskiej pisarki Carment Laforet z jej podróży po Polsce komunistycznej. Oprócz tego, jak widać niżej, eseje Kosidowskiego, dzienniki Mycielskiego (ci dwaj autorzy są mi zupełnie nieznani), historii telewizji polskiej pióra Dariusza Michalskiego, a także ozdobiona zdjęciami i przedrukami z prasy książeczka o położeniu kobiet na początku XX wieku w Austrii i Galicji wydana nakładem niszowego wydawnictwa z Żywca. 
Alu i Książkowcu, za sprawą poniżej zamieszczonych komentarzy pełnych zachwytu na temat twórczości Kosidowskiego, którego czytałyście, jak piszecie, w dzieciństwie, zaintrygowałyście mnie i zainteresowały jeszcze bardziej postacią i dorobkiem tego autora.:)


Dla tych, którzy tak jak ja, niewiele wiedzą o Kosidowskim i nie czytali jego książek, wklejam notkę biograficzną:


Zenon KosidowskiZenon Kosidowski urodził się w 1898 roku w Inowrocławiu w rodzinie inteligenckiej, był ciotecznym bratem Arkadego Fiedlera. Ukończył Gimnazjum Klasyczne w Poznaniu, zmobilizowany do armii pruskiej walczył pod Verdun. Po dezercji uczestniczył w powstaniu wielkopolskim. Studiował na Uniwersytecie Poznańskim i Uniwersytecie Jagiellońskim.
Zadebiutował w 1919 roku jako poeta. Od 1928 roku był dyrektorem poznańskiej rozgłośni Polskiego Radia, od 1934 roku prezesem Związku Zawodowego Literatów Polskich w Poznaniu, a od 1937 roku wicedyrektorem Polskiego Radia w Warszawie. W roku 1938 został laureatem Srebrnego Wawrzynu Polskiej Akademii Literatury.
Po wybuchu drugiej wojny światowej dotarł do Portugalii, a następnie USA, gdzie m.in. wykładał na Uniwersytecie w Los Angeles.
W 1952 roku wrócił do kraju i podjął z konieczności – nie mając żadnych środków do życia – działalność pisarską. Wydał: Gdy słońce było bogiem (1956), Królestwo złotych łez (1960), Opowieści biblijne (1965), Rumaki Lizypa (1965) i Opowieści ewangelistów (1979).
Zmarł w Warszawie w 1978 roku.
 (Zdjęcie oraz informacje pochodzą ze strony wydawnictwa Iskry)

Zygmunt Mycielski – kompozytor, pisarz i publicysta – ur. 17 sierpnia 1907 r. w Przeworsku. Studia muzyczne odbył pod kierunkiem Rizziego w Krakowie oraz Nadii Boulanger i Paula Dukasa w paryskiej École Normale de Musique.
W Paryżu przebywał do 1936 roku, gdzie był m.in. założycielem Stowarzyszenia Młodych Muzyków Polskich i przez pewien czas jego prezesem. Po powrocie do Polski zajmował się komponowaniem i publicystyką muzyczną. W 1939 roku brał udział w kampanii wrześniowej. Przedostał się do Francji, gdzie dostał się do niewoli i przebywał w obozie jenieckim do 1945 roku. Potem wrócił do Polski. Włączył się czynnie w organizowanie powojennego życia
muzycznego. Był m.in. prezesem Związku Kompozytorów Polskich i redaktorem naczelnym „Ruchu Muzycznego”. W roku 1968 za swą bezkompromisową postawę (opublikował w paryskiej „Kulturze” „List otwarty do muzyków czeskich i słowackich"), został na ponad dwadzieścia lat wykreślony z życia publicznego – nie wykonywano jego utworów, zakazano publikacji. Na jego twórczość składają się pieśni, utwory kameralne i symfoniczne, wśród których zwracają uwagę te z ostatniego okresu twórczości – Liturgia Sacra, Trzy psalmy, Fragmenty. Zygmunt Mycielski zmarł 5 sierpnia 1987 roku i został pochowany w rodzinnym majątku w Wiśniowej.

 (Zdjęcie oraz informacje pochodzą ze strony wydawnictwa Iskry)





22 komentarze:

  1. Lista skarbów zawsze mile widziana. A Kosidowski to książka dzieciństwa. To dzięki niej (przez nią?) głód poznania przeszłości i potrzeba wędrowania. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie lektura książki Kosidowskiego będzie jedną z pierwszych wśród nabytków. Obiecuję, że jutro je pokażę.:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    2. O, to u mnie tak samo: przygoda z poznawaniem różnych tajemnic zaczęła się właśnie od Kosidowskiego.
      Zdjęcie książek zrób koniecznie!

      Usuń
  2. No to na brak książek nie możesz narzekać :) a mogę podpytać, co to za współpraca z Granicami? Recenzencka? Czy jakiś inny projekt? pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Siedzę w książkach":) Współpraca recenzencko-publicystyczna. Pozdrawiam dawno "niewidzianego" gościa:)

      Usuń
    2. Cóż za pytanie, oczywiście chcemy poznać zawartość :)

      Usuń
    3. Teraz czuję się winna. Zaglądam tylko nie komentuję. Młyn w robocie znacznie obniża moją aktywność komentatora. Postaram się poprawić ;) pozdrawiam i też przyłączam się do chęci poznania zawartości pudła :)

      Usuń
    4. Ależ sardegno, to nie był zarzut! Dziękuję, że zaglądasz mimo braku czasu. Mam ten sam problem co ty. Chętnie odwiedzam inne blogi, ale rzadko zostawiam ślad z tych samych względów. Pozdrawiam:)

      Usuń
    5. Tak bym chciała mieć dzień wolnego od obowiązków wszelakich. Poblogowałabym i pokomentowała za wszystkie czasy! Paczuszka pełna reportaży i esejów. To jednak nie moje klimaty ;)

      Usuń
  3. Bardzo proszę o rozłożenie paczuszki na czynniki pierwsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś bardzo tajemnicza:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ho ho ho! No to masz co czytać do Bożego Narodzenia co najmniej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wkleiłam już zdjęcia:D Dziękuję dziewczyny za cierpliwość:) Wczoraj aparat odmawiał mi posłuszeństwa, bo bateria się wyczerpała.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Doczekałyśmy się:) Nawet nie pytam, jakim cudem dotarłaś do Urbankowskiego:) Zapisuję natychmiast Skroka. Taki "mikołajek" żeby mnie znalazł w tej mojej puszczy:-O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po nitce do kłębka, a tą nitką był Twój blog, bo to u Ciebie przeczytałam o książce Urbankowskiego i zaczęłam o niej marzyć... I stało się! Jestem przykładem na to, że marzenia się spełniają:) A książką Skroka jest wielce obiecująca! Cudowna. Już trochę podczytałam.

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że podzielę się wrażeniami po lekturze nie tylko tych dwóch książek, ale wszystkich pokazanych wyżej.

      Usuń
  10. O, nawet nie wiedziałam, że Kosidowski i Fiedler byli spokrewnieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również niedawno się o tym dowiedziałam.

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza. Niestety nie zawsze jestem w stanie szybko odpowiedzieć. Proszę zatem o cierpliwość.