We wrześniowym numerze "Listu do Pani" przedstawiam - na kanwie niezwykłej książki Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm - sylwetkę Cezarii Iljin-Szymańskiej, "Kaji od Radosława", która uczestnicząc w największych
zawirowaniach historii dwudziestowiecznej, nigdy nie straciła nadziei i
pogody ducha. Miło mi zaprosić do nabycia czasopisma i lektury!
Miesięcznik można zamówić poprzez prenumeratę na stronie: http://listdopani.pl/
16 września 2017
4 września 2017
Tadeusz Kościuszko: "czytaj książki dla wzbogacenia umysłu i uszlachetnienia serca"
Rady i zalecenia Tadeusza Kościuszki dla młodego Szwajcara:
Zabieraj się do pracy z rozwagą i inteligencją, unikaj kłamstwa, mów zawszę prawdę, nie bądź nigdy próżniakiem, bądź twardym dla siebie i wyrozumiałym dla innych, unikaj egoizmu, nie zaniedbuj nigdy okazać wdzięczności, powierzoną ci tajemnicę zachowaj jak świętość i we wszystkich czynnościach bądź prawym, szczerym i otwartym, czytaj książki dla wzbogacenia umysłu i uszlachetnienia serca, bądź grzecznym i uczciwym, ludzkim i wspomagającym nieszczęśliwych.
Podaję za: Barbara Wachowicz, Tadeusz Kościuszko w Ojczyźnie, Ameryce, Szwajcarii, Oficyna Wydawnicza, „Rytm”, Warszawa 2017, s. 432.
Cytat powyższy, z korespondencji Kościuszki zaczerpnięty, niesie ze sobą "dydaktyczny smrodek", jakby to ujął Melchior Wańkowicz, ale poniższe fragmenty listów Naczelnika, które przytacza Barbara Wachowicz w swojej najnowszej książce, z pewnością Was zachwycą i zaskoczą, bo ukazuje romantyczne, a nawet frywolne oblicze Kościuszki:
"Idź spać i zaśnij w myślach tobie miłych. Jeszcze
tylko przytul główkę, tam gdzie bije moje serce… I otwórz swe piersi z sercem
do ucałowania przeze mnie! Nadstaw i ust, choć delikatne, nie obrażę mem
pocałowaniem".
"Nigdy a nigdy o tobie nie zapomnę, mocno jesteś w mem sercu wrażona, aby odmiana sprawić mogła przez czas lub odległość [...]. A tyś, serca mojego ożywienie; i coś miała
być słodyczą całego życia mego [...]. podepcz wszystkie moje przyjaźni dowody i utop w zapomnienie moje dla ciebie kochanie, odrzucony od ojca i od ciebie być muszę. Obraz jednak twój w mem sercu zawsze będzie,
twym duchem oddychać będę i twem sercem żyć będę; gdzie się obrócę, cień twój śledzi mnie zawsze”.
Podaję za: Barbara Wachowicz, Tadeusz
Kościuszko w Ojczyźnie, Ameryce, Szwajcarii, Oficyna Wydawnicza, „Rytm”,
Warszawa 2017, s. 316, 318-319.
Tak oto pisał czterdziestosiedmioletni jenerał wojsk
amerykańskich i koronnych, Tadeusz Kościuszko, do siedemnastoletniej panny
chorążanki, Teklusi Żurowskiej, której, mimo starań, nie poślubił, bo papa panny nie okazał się przychylny generałowi… Po rozstaniu był tak załamany, że... Ha! Nie zdradzę. Proszę sięgnąć po książkę Barbary Wachowicz!
1 września 2017
Apokalipsa wojenna w wierszach Mariana Hemara
Zanim spłoniesz na stosie, o warszawska chwało,
Zwiążą twoje usta, ręce będą pętać.
Przyjaciele – to wszystko, co nam pozostało –
Żałować. Płakać? – płakać. Pamiętać? – pamiętać.
Marian Hemar
78 lat temu wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły o
świcie granice Rzeczypospolitej, rozpoczynając II wojnę światową. Osamotnione w
walce Wojsko Polskie nie mogło skutecznie przeciwstawić się agresji Niemiec i sowieckiej
inwazji dokonanej 17 września. Konsekwencją tej sytuacji stał się IV rozbiór
Polski dokonany przez Hitlera i Stalina.
Marian Hemar w 1942 r. wydał tomik wierszy Dwie Ziemie Święte, w którym
zamieścił m.in. swój słynny wiersz pt. Modlitwa, napisany rok wcześniej w
Egipcie. Warto go przypomnieć w rocznicę napaści Niemiec na Polskę...
Modlitwa
Nie sprowadzaj nas cudem na Ojczyzny łono,
Ni przyjaźnią angielską, ni łaską anielską.
Jeśli chcesz nam przywrócić ziemię rodzicielską,
Nie wracaj darowanej. Przywróć zasłużoną.
Nasza to wielka wina, żeśmy z Twoich cudów
Nic się nie nauczyli. Na łaski bezbrzeżne
Liczyliśmy, tak pewni, jakby nam należne,
Aby nas wyręczały z Jej należnych trudów.
Za bardzośmy Ojczyznę kochali świętami.
Za bardzośmy wierzyli, że zawsze nad Wisłą
Cud będzie czekał na nas i gromy wytrysną
Z niebieskiej maginockiej linii ponad nami.
I co dzień szliśmy w pobok Niej - tak jak przechodzień
Mija drzewo, a Boga w drzewie nie pamięta.
A Ojczyzna codziennie przecież była święta,
A Ona właśnie była tym cudem na co dzień.
Spraw, by wstała o własny wielki trud oparta,
Biała z naszego żaru, z naszej krwi czerwona,
By drogo kosztowała, drogo zapłacona,
Żebyśmy już wiedzieli, jak wiele jest warta.
By już na zawsze była w każdej naszej trosce
I już w każdej czułości, w lęku i rozpaczy,
By wnuk, zrodzon w wolności, wiedział, co to znaczy
Być wolnym, być u siebie - Być Polakiem w Polsce
28 sierpnia 2017
Dwie modlitwy poetyckie
Modlitwa
Co ci mam jeszcze oddać, Panie,
Gdy ci już wszystko oddałem,
Zakwitłem cichą pokorą
Pod niebem letniem i białem.
Pełen tej samej światłości,
Co ranki i zmierzchy twe złoci,
Śpiewam ci, organista
Bezbrzeżnej twojej dobroci.
Zalewa mię ciepła pogoda,
Powietrze pachnące, jak lipiec,
Poeta z małym talentem,
Twych świętych dotykam się skrzypiec.
I jestem, jak wydobyty
Ton spod twojego smyczka,
Jak pełna bożej muzyki
Stara kantyczka.
Kazimierz Wierzyński
1894–1969
* * *
Pragnę Ci być o Panie, posłuszna, jak cień,
słać się w piasek Twej woli wiernym powtórzeniem,
a wlokę się z tobołem małych, głupich chceń,
których cienie na piasku są mym własnym cieniem...
Beata Obertyńska
1898–1980
6 sierpnia 2017
Wiersze Krystyny Krahelskiej - poetki rodem z Polesia, Warszawskiej Syreny, harcerki, żołnierza AK
| Zachód słońca na pielgrzymim szlaku do Częstochowy: 2009 |
Krystyna Krahelska
***
Matce
Żytom
kwitnącym się pokłoń,
Nieruchomym
w bieli dnia
Pod jasną,
słoneczną spiekotę,
Lasom
zielonym się pokłoń
I wodzie,
co się pod światło z błękitnej zdaje być złotą,
Pokłoń się
niebu i łąkom, i chmurom
Żeglującym
jak jasne bryły
I drodze do
domu powiedz:
Stopy moje
stęskniły się za siwym jej pyłem.
![]() |
| Pielgrzymi szlak do Częstochowy: 2009 |
Organy wierzących
Jasi
Organowym pasażem wiara przenika przez serce…
…O nieśmiertelność modlić się trzeba nawet w godzinę
śmierci.
Jak deszcze równe i ciche dźwięki pokój niosą wierzącym w
Panu,
Rozkwitają, jak kwiaty - kolejno, światło spływa w kościół
drewniany,
Grzmią fugę, gniew Pański wieszczą, aż trzęsie się strop
ponad chórem…
…Znów się wodą spokój przelewa, płyną dźwięki nieprzerwanym
chórem,
Chrystusowa męka i miłość, radość wieczna - ponad każdą
żałobę…
…Idź moimi śladami, zamieszkam jak w obszernym domostwie w
tobie.
![]() |
| Pielgrzymi szlak do Częstochowy: 2009 |
***
Gdy przyjdzie
czas odlotu do krainy innej
Chcę
odlecieć w porywie szczęścia i natchnienia
Jak ptak,
co uciekając z ziemi niegościnnej,
Ziemię
na niebo zamienia.
W przeddzień
wybuchu Powstania Warszawskiego Krystyna Krahelska zapisała:
Będę chwytała życie. W mieście czy
w polu, czy w lesie. Pachną łąki i pola, i świat wielki żyje.
Tu jest moja najbliższa Ojczyzna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





