![]() | |
Kazimiera z Jasieńskich Zawistowska. Źródło: Biblioteka Narodowa - Polona.pl |
Do zapoznania się z sylwetką i twórczością jednej z wyjątkowych poetek młodopolskich zainspirował mnie list, który niedawno otrzymałam od Pani Anny. List dotyczył mojego wpisu blogowego z zeszłego roku. Szczegółów na razie nie chcę zdradzać, bo to będzie niespodzianka! Pani Anna przygotowuje ciekawą i poruszającą publikację, z fotografiami pochodzącymi ze swojego archiwum rodzinnego oraz nowymi informacjami na temat... No właśnie. To na razie tajemnica.
Dziś, w ramach swoistego wprowadzenia do tematu, zaprezentuję rys biograficzny i parę wierszy Kazimiery z Jasieńskich Zawistowskiej, w tym jeden wyjątkowy utwór, który ma związek z bliską Pani Annie osobą.
Kazimiera Zawistowska była kresowianką. Urodziła się w 1870 roku w Rasztowcach na Podolu. W Przewodniku krajoznawczo-historycznym po Ukrainie Zachodniej: Podole znajduje się krótka wzmianka o tej wsi oraz informacja, że urodziła się tam młodopolska poetka ("pochowana w Supranówce koło Podwołoczysk"). Autor przewodnika podaje także, że w Rasztowcach znajdował się niegdyś monaster skalny, a obecnie stoi cerkiew pw. Podwyższenia Krzyża Św. z 1912 roku. Godzi się w tym kontekście podkreślić, że przyroda i życie codzienne rodzinnej wsi podolskiej stały się jednym z głównych motywów twórczości poetyckiej Kazimiery Zawistowskiej.
![]() |
Źródło: Polona.pl |
Ojciec Kazimiery, Henryk Jasieński, walczył w powstaniu styczniowym. Później pracował jako publicysta "Dziennika Lwowskiego" i "Gazety Narodowej". To właśnie dzięki niemu Kazimiera nawiązała kontakt z czasopismami literackimi. Jak napisał Artur Hutnikiewicz w książce poświęconej epoce Młodej Polski (PWN, 1997),
od pierwszych wystąpień zwróciła uwagę jako prawdziwa, mocna i wybitnie utalentowana indywidualność poetycka.
Po odebraniu gruntownego domowego wykształcenia podróżowała m.in. do Szwajcarii i Włoch. Gdy miała dwadzieścia lat, poślubiła podolskiego ziemianina: Stanisława Jastrzębca-Zawistowskiego, i zamieszkała w Supranówce. Zadedykowała mu jeden z utworów, który został obok innych nielicznych opublikowany we Lwowie w zbiorku Poezji (1903), wydanym pośmiertnie przez Miriama Przesmyckiego z jego piękną przedmową. Miriam wysoko cenił Zawistowską. Jak zauważa historyk literatury Artur Hutnikiewicz, jej twórczość "odpowiadała całkowicie estetycznym ideałom "Chimery", głoszącym hasło "sztuka dla sztuki" i kult indywidualności twórczej.
![]() |
Karta tytułowa wspomnianego tomiku. Źródło: Polona.pl |
![]() |
Stronica z owego zbiorku. Cały tomik jest dostępny na Polona.pl. |
Wiersze Zawistowskiej drukowały krakowskie "Życie" i "Krytyka" oraz wzmiankowana wyżej warszawska "Chimera". Popełniła niewiele utworów, ale oryginalnych i docenionych. "Ukochani przez bogów umierają młodo" - te słowa starożytnego mędrca można odnieść również do młodopolskiej poetki. Twórczość, już całkowicie dojrzałą, przerwała bowiem osnuta mgłą domysłów, przedwczesna śmierć, prawdopodobnie samobójcza. Zmarła w Krakowie 28 lutego 1902 roku.
W jej twórczości dominują dwa nurty. Pisała modernistyczne i śmiałe w wyrazie erotyki oraz pejzażowe wiersze z życia wsi podolskiej. Była również tłumaczką wierszy
belgijskich i francuskich symbolistów, m.in. Charlesa Baudelaire'a i
Paula Verlaine'a.
Zdaniem Artura Hutnikiewicza - znawcy epoki Młodej Polski - Zawistowska
była pierwszą kobietą, która odważyła się dać bezpośredni wyraz impulsom, instynktom i porywom kobiecym. [...] Zmysłowa erotyka splatała się w tej poezji z mistycznym uniesieniem i pragnieniem świętości. Oczarowaniu pięknem świata, przepychem i bogactwem natury, zwłaszcza ziemi podolskiej, z którą zżyła się głęboko poetka zafascynowana jej niezwykłą urodą, [...] towarzyszyły nieustępliwie nostalgiczny smutek, przeczucie i zarazem podświadome pragnienie szybkiego i przedwczesnego końca.
![]() |
Przedmowa do pośmiertnego tomiku. Źródło: Polona.pl |
W tym tomiku, który znajduje się w zbiorach Biblioteki Narodowej, nie ma jednego szczególnego (ze względu na to, o czym wspomniałam na początku posta) wiersza... Jednak znalazłam go w serwisie poema.pl. Oto ten erotyk:
Kazimiera Zawistowska
Inez De Castro
Milsza mu była niż sceptr i korony,
Okrutny tyran kastylskiej stolicy
Drżał pod pieszczotą jej czarnej źrenicy,
Do krosien jedwab zwijając czerwony.
Lecz zemsta grandów bijących pokłony
U stóp królewskiej, nieślubnej łożnicy
Po cichu wbiła w serce miłośnicy,
Po samą głownię, sztylet wyostrzony.
Oszalał z bólu, krwi toczył szkarłaty,
Kąpał się we krwi - więził, ścinał, palił,
A potem kamień grobowy odwalił.
I stroił trupa w swe królewskie szaty -
I do sewilskiej wiódł tronowej sali,
By dłoń szkieletu możni całowali.
Utwór ten jest jednym z przykładów upodobania i zafascynowania Zawistowskiej dekoracyjnym i legendarnym średniowieczem. Poetka nawiązuje do Inês de Castr0 (1320?-1355) - galicyjskiej szlachcianki i słynnej z urody kochanki portugalskiego następcy tronu, Pedra. Została zamordowana z rozkazu jego ojca, króla Alfonsa IV, a pośmiertnie koronowana. Jej tragiczne losy były tematem wielu utworów literackich, m.in. III pieśni Luzjadów L. Camõesa, tragedii A. Ferreiry Castro; współcześnie do legendy Castro nawiązał H. de Montherlant w dramacie Martwa królowa.
![]() | |
Źródło: Wikimedia Commons. |
Ciekawy wpis i do tego zapowiadający kolejną niespodziankę.
OdpowiedzUsuńKiedyś, kiedyś... w czasie polonistycznych studiów czytałam Zawistowską.
O tym, że pochodziła z Podola nie pamiętałam.
Stare, dobre czasy się przypominają:) A ja czytałam o niej (mam w książce Hutnikiewicza ołówkiem podkreślone), ale nie jej twórczość. Dopiero dziś zaczęłam ją odkrywać i doznawać olśnienia, bo to piękne wiersze. Na moich zajęciach bardziej zwracano uwagę na Marylę Wolską. Obie tworzyły w tym samym okresie.
UsuńChyba zacznę czytać kobiecą lirykę młodopolską!
Beatko jak zwykle wspaniały artykuł, a wiersze piękne. Muszę bliżej się zapoznać z jej twórczością
OdpowiedzUsuń