Już
niebawem ukaże się książka
śp. Barbary Wachowicz
pt. Wielcy
Polacy na Kresach. Z Mickiewiczem nad Wilią, Niemnem i Świtezią. Ze
Słowackim w Krzemieńcu. Z Orzeszkową nad Niemnem.
Jak zapowiada wydawca, będzie to
bogato ilustrowane dzieło o najsłynniejszych Polakach, dla których Kresy
były kolebką i „najściślejszą ojczyzną”. Pisarka prowadzi tropami Adama
Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Elizy Orzeszkowej do kraju ich lat
dziecinnych i młodzieńczych.
8 sierpnia 2018
12 lipca 2018
Doczekaliśmy się nowego wyboru wierszy Krystyny Krahelskiej - "dumy Polesia"!
| Wybór, opracowanie, wstęp, interludia i kalendarium: Karol Samsel |
Polska
Bardzo trudno powiedzieć: Polska, żeby w słowie powiedzieć wszystko:
Barwę nieba i wody, woń lasu, wiatr i żytnie zagony na piasku,
Patos ciszy i warkot motorów, defilady i słońce na kaskach,
Całą prostą ludzką codzienność i odświętność. Dalekość i bliskość.
5 lipca 2018
Wspomnienie o Barbarze Wachowicz...
zmarłej 7 czerwca br. Barbarze Wachowicz − ambasadorce literatury
pięknej, dziedzictwa i tradycji narodowej. Świetlanej i nie do
zastąpienia postaci kultury polskiej. Prawdziwej wychowawczyni narodu.
Strażniczce „narodowych pamiątek Kościoła”.
13 czerwca 2018
Moje pożegnanie Barbary Wachowicz...
W lipcowym numerze "Listu do Pani" ukaże się moje wspomnienie o zmarłej 7 czerwca bliskiej mojemu sercu Pani Basi Wachowicz... Dlatego na razie ograniczę się do zamieszczenia zdjęć, które od niej otrzymałam do zilustrowania mojego wywiadu z Pisarką pt. Zakochana w Polsce, oraz pokazujących wzruszające dedykacje napisane dla mnie... Zdjęcia wzbogacę o jej słowa pochodzące z tego wywiadu.
![]() |
| fot. Agnieszka Perepeczko |
Barbara Wachowicz: Miałam szczęście wychować się w takim domu, gdzie płonęło ognisko pamięci i tradycji. Moi wspaniali dziadowie wprowadzali mnie i mojego starszego brata Bogdana (harcerza, który uratował mi życie, a nasz dwór ocalił przed spaleniem) w świat – gdzie ziemia wołała głosem Tych, którzy w niej spoczęli. To moi dziadowie uczyli nas, że przeszłość to jest dziś, nawet nie cokolwiek dalej jak w wierszu Cypriana Kamila Norwida. To były opowieści o moim prapradziadzie, który jedyny uratował się na podlaskich styczniowych polach, a jego czterej bracia polegli. To była pieśń „Hej strzelcy wraz, nad nami orzeł biały”. To było składanie kwiatów pod pomnikiem legendy naszych podlaskich borów – Księdza Stanisława Brzóski. W Maciejowicach przyklękaliśmy, całując proch ziemi, w którą wsiąkła krew Kościuszki. I zrozumieliśmy, że ziemię ucałować można jak dłoń człowieka, którego się kocha...
2 marca 2018
Niecierpliwie wyczekiwane przeze mnie książki
Subskrybuj:
Posty (Atom)



