31 października 2015

Amerykańskim bitewnym tropem Kościuszki. Zaproszenie na wystawę i promocję książki Barbary Wachowicz







To o Kościuszce powiedziano – stał się kotwicą Polaków!


Ksiądz Janusz Stanisław Pasierb

Był Kościuszko z tego wielkiego plemienia polskich żołnierzy, którzy w nieporównany sposób jednoczyli geniusz wodza z umysłem i duszą obywatela

Druh Aleksander Kamiński, marzec 1944
150. rocznica Insurekcji Kościuszkowskiej


Mam Cię nazwać obrońcą twej Ojczyzny? Bohaterem wolności? Szlachetnym Polakiem? Bohaterem dwóch światów? Nazwę Cię – Kościuszko! Inne imiona potrzebują może tytułów, ale Twoje wystarczy za najwyższy tytuł

Amerykanka w liście do Kościuszki, 1797


Od jednego człowieka tylko jedno życie wziąć można, a Tyś nam dał najcenniejszą i najczynniejszą część swojego i my teraz zbieramy owoce i udoskonalamy je. Każdy prawy Amerykanin kocha Cię i czci…

Prezydent Stanów Zjednoczonych
Thomas Jefferson do Kościuszki, 1813

Idźcie z pełną szybkością wywalczoną już drogą, a wówczas poznacie z doświadczenia, że życie we własnym domu, w wolności, jest najlepszym darem, jakiego natura udzieliła człowiekowi

Tadeusz Kościuszko, żegnając
przyjaciół amerykańskich
przed wyjazdem do Polski
po ośmiu latach walki
o wolność Stanów Zjednoczonych
(lato 1776 – lato 1784)
 




Pierwsza w Polsce wystawa amerykańskim bitewnym tropem Kościuszki

BARBARA WACHOWICZ jest jedyną osobą, której udało się przemierzyć szlak ośmiu lat walki Kościuszki o niepodległość Stanów Zjednoczonych – przez 15 stanów i 15 tysięcy mil.

Filadelfia, Saratoga, Ticonderoga, West Point – najważniejszy posterunek Ameryki, rzeki Yadkin, i Dan w Północnej Karolinie, twierdza Ninety Six, tajemnicze plantacje pod Charlestonem, urocze miasteczko Kosciusko w stanie Mississippi i miasto Warszawa w Kościuszko County – wszystkie miejsca związane z działaniami bojowymi i inżynieryjnymi Kościuszki, a także miejsca wiernej pamięci wdzięcznych Amerykanów zobaczymy na wystawie. 

Jest także cała galeria fantazyjnych i autentycznych portretów Kościuszki, a także prezentowane po raz pierwszy autografy jego listów i notatek z amerykańskiego eposu, włącznie z legendarnym listem Washigtona, potwierdzającym naczelne dowództwo Kościuszki  przy pracach fortyfikacyjnych West Point. Obok Ameryki prezentujemy także protoplastów Naczelnika, miejsca jego narodzin i młodości na Polesiu (zrekonstruowany dwór w Mereczowszczyźnie), a także pejzaże miejsc, które wpisały się w epopeję Insurekcji – Racławice i Maciejowice.
Ekspozycji towarzyszy znakomita książka Barbary Wachowicz relacjonująca barwnie epopeję bitewną naszego bohatera w USA.
Kościuszkowskie prace Barbary Wachowicz zostały uhonorowane Dyplomem Polskiej Fundacji Kościuszkowskiej i Medalem Ignacego Jana Paderewskiego przyznanym przez Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w USA.






„Nazwę Cię – Kościuszko!”
Szlakiem bitewnym Naczelnika w Ameryce
 

Galeria Vauxhall
w Krzeszowicach
Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie
Liceum im. Tadeusza Kościuszki
w Krzeszowicach

zapraszają

na uroczysty wernisaż – widowisko słowno – muzyczne -  
otwierające wystawę
autorstwa Barbary Wachowicz


„Nazwę Cię – Kościuszko!”
Szlakiem bitewnym Naczelnika w Ameryce

Dnia 6 listopada (piątek) 2015 o godzinie 18.00
W siedzibie Galerii Vauxhall
Ul. Walkowskiego 1



Mereczowszczyzna, domek Kościuszki; Kosciuszko's House.
Pocztówka z 1939 roku.
Źródło: Polona.pl




17 października 2015

W rocznicę śmierci Fryderyka Chopina. "Po Matce jestem pół-Kujawiak".

"Jedyny portret matki Chopina pochodzi z roku 1829, gdy miała lat 47!"
17 października 1849 roku zmarł, w wieku 39 lat, Fryderyk Chopin.


Ostatnie słowa jego były: "Matka, moja biedna Matka" ciągle bowiem o swej matce myślał i z tymi wyrazami na ustach życie zakończył [...] rozdzierała mu też serce myśl, jakim ciosem będzie śmierć jego dla ukochanej matki" - tak pisze siostrzenica Chopina, Ludwika, która towarzyszyła wraz ze swą matką - imienniczką - ostatnim chwilom Fryderyka.
Justyna Chopinowa przeżyła swego genialnego syna o lat 12. "Kurier Warszawski" napisał po jej pogrzebie: "W oddaniu pośmiertnego hołdu sędziwej nieboszczce społeczeństwo chciało uczcić pamięć Artysty, który potęgą geniuszu swego wzbudził cześć i uwielbienie [...]. Wieczny pokój Matce, która wydała i wykształciła takiego syna, co będzie chlubą narodu naszego".

 (Zdjęcia i źródła cytatów: Barbara Wachowicz, "Mameczka" Fryderyka Chopina, "Nasz Dziennik", 31 lipca 2015, s. 19-20).





11 października 2015

Rodzicie, kupcie dziecku na św. Mikołaja "Trylogię" Henryka Sienkiewicza! :)

Urocza książeczka! Po jej lekturze będziesz mieć olbrzymią ochotę, by wrócić do dzieł Sienkiewicza, odkurzyć je, pokochać na nowo. Jednak ta publikacja, jak pisze we wstępie znany krytyk literacki, jest przede wszystkim dla tych, którzy jeszcze nigdy nie przeczytali choćby Trylogii:

Jeśli przekonam kogoś z "nieczytających" Sienkiewicza, będę szczęśliwy. Jeden z moich młodych znajomych opowiadał, że podczas rodzinnej Wigilii dzieci siostry chwaliły się, że dostały pod choinkę komplet "Harry'ego Pottera". - To świetnie - odrzekł wujek - ale może następnym razem - tu zwrócił się do siostry - kupisz dzieciakom "Trylogię"? Ależ oczywiście - zgodziła się indagowana - tylko doradź mi: Z "Hobbitem" czy bez? No więc autorowi tej książki chodzi o "Trylogię" bez "Hobbita".


 Książka Masłonia jest osobistym hołdem złożonym Henrykowi Sienkiewiczowi, swego rodzaju zapisem recepcji jego dzieł przez kolejne pokolenia Polaków (np. przywołuje interpretacje zwolenników i krytyków), a także udaną próbą ukazania pisarza jako człowieka z krwi i kości. Czyli autor oczywiście nie strąca go z piedestału, ale stara się uczynić jego postać mniej pomnikową, przydać mu więcej cech ludzkich, a nie tylko autorytetu i godności. Stąd duże są w jego publikacji warstwy anegdotyczna i biograficzna. Poznajemy Sienkiewicza jako człowieka - jego cechy charakteru, wybory, światopogląd, perypetie, warsztat, okoliczności powstawania poszczególnych utworów... Ponadto Masłoń zaprasza na wędrówkę śladami polskości, której Sienkiewicz był jednym z największych tropicieli i krzewicieli. Aż dziw, że tyle ciekawych  informacji udało się Masłoniowi zmieścić na zaledwie stu stronach!

"Nareszcie para się udała..." Przedwojenne pary aktorskie w filmie i/lub w życiu (z kolekcji Jana Janoty)



...Dni są takie krótkie, a oni mają sobie tyle do powiedzenia...

Nareszcie para się udała, jaka rzadko udaje się w filmie: Pat Paterson i Nils Asther

Greta Garbo i Fredric March w najnowszym filmie Anna Karenina ukażą się na otwarcie nowego kina...
Wokół biografii Grety Garbo pióra Antoniego Gronowicza skandal wybuchł na długo przed publikacją. Autor opowiada o swojej wieloletniej przyjaźni z aktorką i tłumaczy, dlaczego projekt wywołuje tyle emocji.

Na zdjęciach:
- Antoni Groniewicz;
- Greta Garbo w filmie "Królowa Krystyna".
 

 (Źródło: "Film" 1978, nr 33)

7 października 2015

Ludzkie namiętności i bolączki w scenerii siedemnastowiecznego Wilna w powieści "Silva rerum"

Piękna powieść historyczna o ulotności życia w barokowym sztafażu! Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień. Gdy czytałam Silva rerum, czułam się jak jeden z bohaterów, Jonalis, który po wykonaniu nielubianych obowiązków wsadzał nos w książkę, gdzie wrzało życie ciekawsze niż w rodzinnym domu. Dzięki powieści zapomniałam o całym bożym świecie. Nie mogę się już doczekać dalszego ciągu, kolejnego tomu sagi.

Kristina Sabaliauskaitė  stworzyła utwór imponujący niewyszukaną prostotą kompozycyjną i zarazem głębią metafizycznego przesłania. Scenerią fabularnych wydarzeń uczyniła odradzające się z popiołów po niszczycielskim najeździe Rosjan (1655) Wilno, a głównymi bohaterami - polską rodzinę średniozamożnych szlachciców. Akcja rozpoczyna się typowym dla baroku wątkiem - opisem śmierci kota Maurycego. Zgon zwierzęcia stanie się przedmiotem rozmów dzieci z ojcem o naturze śmierci. Pewnego dnia po uroczystym pogrzebie kota bliźniacze rodzeństwo postanawia sprawdzić na przykładzie zwierzaka, czy prawdziwe jest często słyszane powiedzenie o przewracających się w grobie nieboszczykach. Dzieci przeżyją wstrząs, gdy zobaczą zaatakowane przez wszelkie robactwo zwłoki kota. Ten wybuch gejzeru śmierci i unicestwienia zaciąży na całym późniejszym życiu Urszuli i Kazimierza Narwojszów. Dziewczynka postanowi zostać świętą, żeby nie przeistoczyć się w zgniłą, zjadaną przez robaki padlinę, a jej brat wyrośnie na cynicznego i leniwego człowieka, przekonanego, że wszelkie ludzkie wysiłki są nic niewarte, bo kres życiu zawsze i bezwzględnie kładzie śmierć. Rodziców Urszuli i Kazimierza także poznajemy w chwili, gdy pogrążona jest w żałobie po stracie kolejnego małego dziecka. Śmierć nawiedza rodziną Narwojszów tak często, że nieomal staje się przyczyną jej rozpadu oraz utraty wiary w Boga. Jednak jej niszczycielską siłę uda się małżonkom pokonać. Ocalą siebie i swoją miłość. Bo skoro nie da się przezwyciężyć świata rządzonego przez okrutny chaos, można próbować uporządkować przynajmniej niewielki jego skrawek.

Powieść eksponuje typowe dla baroku upodobanie do procesu rozkładu, śmierci, ostrych kontrastów, erotycznej zmysłowości i silnie odczuwanej tożsamości religijnej.  Głównym motywem - jak na nawiązanie do poprzedników z XVII wieku przystało - jest śmierć, przemijanie, a nawet samo umieranie i agonia, ukazywane dosadnie i bez patosu. W takiej specyficznie stylizowanej scenerii, bardzo zmysłowej, bliskiej parodystycznie turpizmowi, sytuuje autorka swoje owiane czarnym humorem rozważania o sense ludzkiej egzystencji naznaczonej śmiertelnością. Zmieniają się władcy, ustroje, obyczaje, ale ludzkie namiętności, bolączki, wzloty i upadki, związane z lękiem przed śmiercią, pozostają wciąż takie same.